Coming Out #2 „No i masz babo placek”

mik

 

Wszystko to się zaczęło gdy miałem jakieś 14-15 lat. Wiadomo, wtedy było sie małym gówniarzem więc nie miało się jeszcze tej wiedzy. Od pewnego czasu wiedziałem, że kręcą mnie bardziej chłopcy (mimo to że byłem heterykiem – miałem normalnie dziewczynę).

Uświadomiłem sobie że jestem gejem dopiero jak skończyłem 19 lat. Wtedy u mnie w dość szybki sposób zmieniło się ogólne podejście do życia, nastawienie do pewnych osób m.in do dziewczyn. Traktowałem (nadal je tak traktuję) bardziej jak przyjaciółki niż „materiał do kochania”. Początki mojego gejostwa nie były łatwe. Ja nieatrakcyjny facet, nie łapiący z początku slangów gejowskich typu „lubisz w czoko?” czy „doiłeś kiedyś prostatę?” miałem problemy ze znalezieniem chłopaka. Wiadomo – wygórowane oczekiwania co do tego jedynego. Tłumaczyłem sobie dlaczego jestem gejem – moje myśli brnęły: No tak, jesteś gejem… Wychowałeś się wśród bab… Może dlatego że wychowałeś się bez ojca i potrzebujesz tej męskiej miłości?…” Oj różne miałem myśli – wierzcie mi !
O orientacji najpierw dowiedzieli się moi najbliżsi znajomi i przyjaciele. Spodziewałem się w sumie wyzwisk typu „pedał”, „ciota” itp.. ale znajomi mnie zaskakiwali – bo wtedy coraz bardziej mnie uwielbiali. Mówili: „no i co z tego że jesteś gejem? Jesteś wspaniałym człowiekiem!”. Jedna znajoma powiedziała mi: „nie ważne kim jesteś – ważne że masz dobre serce”. Wtedy stawali mi się coraz bardziej bliżsi i wiedziałem komu mogę najzwyczajniej ufać!

 
Miałem jednak obawy przed wyjawieniem swojej orientacji swojej mamie. Nasłuchało i naczytało się opowieści jak to rodzice wyrzekają się swoich dzieci, którzy przyznali się do homoseksualizmu. Ale jednak starałem sie nie zamartwiać na zapas. Bo po co? Jeśli nawet by się mnie mama wyrzekła – trudno, widać by było jakim jest rodzicem. I pewnego wieczora oglądaliśmy film… horror rzecz jasna. Nie pamiętam tytułu – oglądałem dość dawno i jakoś mnie nie wkręcił (pomimo to iż uwielbiam horrory!) No i akurat była scena pocałunku dwóch mężczyzn i seks pomiędzy nimi. Nie zapomnę tego uczucia – strach, patrzenie się kątem oka na moją mamę. A moja mama oglądała tą scene ze stoickim spokojem (o dziwo!). No i masz babo placek – wypaliła do mnie z tekstem: „Wiesz co, gdy tak na nich patrzę – to ich seks jest tak sztuczny że aż mi niedobrze”. I sobie pomyślałem:
„Oho! Zaczyna się…”. Oglądamy dalej film w milczeniu i po chwili znowu wypaliła z tekstem: „Nie zdziwiłabym się jakbyś był gejem – nie masz dziewczyny, chodzisz swoimi torami, zmieniłeś się w charakterze…” No i nie wiem skąd nagle mi się wyrwało słowo: „Jestem!”
I te nagłe spojrzenie się na mnie oczami jak pięciozłotówki. Pomyślałem sobie „No to wpadłeś w błoto!” Zaraz pewnie czymś rzuci we mnie, każe mi zejść z oczu i taki będzie finał. A tu nie! Uśmiechnęła się i powiedziała tylko: „Ok! Jesteś gejem, rozumiem – jesteś dorosły ale rób tak abyś był szczęśliwy!” No i z wrażenia wylałem się na siebie herbatę. Gorzej było z siostrą, bo tak naprawdę ona miała się o tym nie dowiedzieć. A dowiedziała się przypadkiem – miałem problemy z facetem, który mnie „szantażował” że jak się nie przyznam siostrze to on zrobi to za mnie. Jak się później okazało – to był jej znajomy z pracy i rzekomo mnie zna. Dziwne bo ja go w ogóle nie znam – a przynajmniej jego sobie nie przypominam. I tak jakoś wyszło.
Mimo tego, iż przyznałem się do homoseksualizmu, mama to zaakceptowała stwierdziłem iż jednak moja mama nigdy nie pozna mojego chłopaka, a już tym bardziej moja siostra. Nie dlatego że się boje reakcji, tylko ja po prostu oddzielam życie rodzinne od życia miłosnego. To co mnie łączy z moim chłopakiem to jest wyłącznie tylko Nasza sprawa, a to co łączy mnie z rodziną – pozostaje w rodzinie.
A tak na marginesie na sam koniec – jestem od trzech miesięcy w związku z chłopakiem – Kubą. Kochamy się, pomimo drobnych sprzeczek i kłótni. Kuba prawie codziennie przychodzi po mnie do pracy (oczywiście w pracy o Nas wiedzą!) Okazujemy sobie czułości (kij z tym że ludzie patrzą – mamy to w nosie, bo trzeba w końcu ludzi uczyć tolerancji). Moi znajomi z pracy bardzo lubią mojego chłopaka i stale Nam powtarzają że świetnie razem wyglądamy… A co za tym idzie – wspierają Nas 😉

Mikołaj.

 

Masz podobną historię? Chcesz opowiedzieć jak to było u Ciebie? Twój coming Out może być dla kogoś pomocny, więc śmiało napisz do mnie 😉

fajnyjestesmaszchlopaka@gmail.com lub priv na fb.com/fajny

albo tez poprzez zakładkę kontakt

 

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.