
Być lepszym facetem, gejem, kochankiem, przyjacielem, bratem, kucharzem, słuchaczem, mężem i generalnie sobą. Tego Wam życzę w nowym roku (i sobie też oczywiście). Żebyście mieli siłę trzymać się swoich postanowień, żebyście mimo przeciwności losu wciąż byli fajnymi ludźmi. Żebyście kochali i byli kochani, żeby nie brakowało wam wiary w dawanie kolejnej szansy gdy ktoś was zawiedzie. Żebyście nabrali siły i odwagi by walczyć o swoje i żeby coming outy były tylko pozytywne. Żeby związki były pełne radości a poszukiwacze drugiej połowy nie musieli czekać zbyt długo na tego jedynego/tą jedyną. Żeby ten rok był dla nas wszystkich powodem do radości i długo oczekiwanego wytchnienia. Żeby rodziny były pełne radości, żeby starczyło wszystkim pieniędzy, żeby nikt nie chorował. Żeby tolerancja oznaczała szacunek i zrozumienie, żeby otaczali Was ludzie sprzyjający. Żeby nadal chciało się Wam czytać moje wypociny. Żeby 2017 był rokiem zmian na lepsze – dla wszystkich.
Remi