
Mieszkam od 6 lat w Koszalinie , i mam dowód że w mniejszych miastach nie jest tak źle z tolerancja gejów. Jestem jawnym gejem, osobą publiczną angażującą się w życie miasta (Członek Rady Kultury przy Prezydencie Miasta Koszalina, Członek Rady Budżetu Obywatelskiego). Na co dzień pracuje w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym jako kierownik promocji i marketingu a także po za nim uczestnik programu Ugotowani, wziąłem także udział w kampanii Prezydenta Miasta.Zawsze zaskakują mnie oznaki homofobii, mnie to nigdy nie spotkało ani od rodziny, sąsiadów, współpracowników znajomych czy zwykłych ludzi na ulicy.
Często jestem cytowany w prasie lokalnej i zapraszany do udziału w różnych imprezach miejskich i charytatywnych, więc gdyby mnie nie tolerowano nie było by to możliwe.
https://www.youtube.com/watch?v=laWRibENjmk
http://www.mmkoszalin.eu/artykul/zywa-biblioteka-w-koszalinie-0
http://www.prestizkoszalin.pl/magazyn/55/styl-zycia/gej-w-srednim-miescie
Jestem zdania że każdy musi sam dojść do wniosku czy chce wyjść z szafy. Czy jego własny coming out jest mu potrzebny. Jestem przykładem że zanim zakomunikowałem przed wszystkimi najbliższymi kim jestem i otwarcie mówiłem o sobie per „gay”, najpierw sam przed samym sobą dokonałem wyjścia z przysłowiowej szafy i byłem w pełni świadomy swojego stanu umysłu i świadomy jak chce dalej żyć.
Taki stan jest już ze mną od 16 roku życia czyli już bardzo bardzo długo ( patrząc na mój starzejący się pesel). W Koszalinie mieszkam od prawie 6 lat jest to moje miejsce na ziemi w którym zapuściłem korzenie, zauważyłem, że wiele osób z tzw. „naszego środowiska” boi się samego otoczenia , Koszalin nie należy do wielkich miast ale też nie jest znowu aż takie małe żeby nie można żyć anonimowo i być sobą. Jestem osobą dość rozpoznawalną i nie przeszkadza mi to że jest przyczepiona została do mnie łatka „pan z teatru”, „pan gej” to tak jak byśmy się chcieli pozbyć lub zataić jakąś cechę charakteru.
Seksualność dla mnie jest czymś naturalnym, więc ukrywanie tego że jest się gejem jest nienormalne i nienaturalne. Owszem zdarzają się akty nietolerancji, przykro mi z tego powodu natomiast ja od samego początku nie ukrywałem tego kim jestem i nie miałem z tym problemu, może dlatego, że otaczam się wśród ludzi otwartych, poczynając od rodziny współpracowników, znajomych czy nawet sąsiadów.Jednak może to dziwnie zabrzmi ale mam wiele negatywnych opinie i relacji od innych homoseksualistów że za bardzo się otwieram – zbyt wychodzę na przeciw ze swoją seksualnością . I może dlatego jestem ciągle jestem sam.
Aby żyło się lepiej ludziom LGBT w małych miejscowościach proponuje tylko jedno – być sobą.
Musimy sobie wszyscy uświadomić że rewolucje kończyły się zawsze źle i tego nauczyć powinniśmy się z historii. Nie mam chyba jednej recepty i dobrej rady na to aby żyć, należy żyć po swojemu. Należy być sobą, traktować innych jak się samemu chce aby nas traktowano a przede wszystkim iść przez życie z podniesiona głową i uśmiechać się do ludzi. Robić to co robimy najlepiej i nie patrzeć na opinie innych.
Ja zawsze robiłem to co chce i to w czym jestem najlepszy i nie pozwalam podważyć swojego działania. Stałem się ekspertem w swojej dziedzinie i jestem dubny z tego że region koszaliński przyjął mnie i tak pozwolił mi się rozwijać… zostałem zaproszony do promocji ludzi regionu która ta promocja jest częścią reklamy wyborczej… al główne założenie jest to żeby promować region.