Gdy On odchodzi

Spojrzała i w jego spojrzeniu nie mogła znaleźć nic, żadnej nadziei. Uważne spojrzenie, trochę smutne, zielonkawe tęczówki,wąskie źrenice. I żadnej nadziei. -Tak postanowiłem. -A ja? - chciała wyszeptać i poczuła, jak zimno idzie w dół, od brzucha do podbrzusza, jak tężeją płuca z braku powietrza (co wciągnęła do tych płuc zamiast?), jak obręcz zaciska się … Czytaj dalej Gdy On odchodzi