Dlaczego druga randka się nie odbywa

Wraca metrem do domu i jeszcze na peronie odtwarza w glowie sobie cały wieczór. Piwo przy barze, śmiech w odpowiednim momencie i ta chwila kiedy dłonie dotknęły się na sekundę dłużej niż zwykle trzeba. Pisze wiadomość zanim pociąg wjedzie do tunelu: "Dzięki za dziś, powtórzymy?" Odpowiedź nie przychodzi ani tego wieczoru, ani następnego ani newet … Czytaj dalej Dlaczego druga randka się nie odbywa

Nikt nie ma przepisu jak ‚odpuścić’.

Siedzieliśmy w pubie, on mieszał drinka słomką, patrzył w telefon, a potem powiedział to tak lekko, jakby podawał mi chusteczki. "Po prostu zostaw to za sobą." Kiwnąłem głową. Zamówiłem kolejne piwo. A potem przez całą drogę do domu zastanawiałem się, jak dokładnie się to robi. Bo nikt nigdy tego nie wyjaśnia. Odwieczne "Idź dalej", "odpuść", … Czytaj dalej Nikt nie ma przepisu jak ‚odpuścić’.

Nikt nie zdradził. Po prostu przestało działać.

„Co się stało?" Zawsze pada jako pierwsze. Zawsze. Czasem wprost z czasem w nieco bardziej dyplomatycznej wersji - 'ale dlaczego akurat teraz', 'coś musiało się wydarzyć'. Ludzie pytają z troski, z ciekawości, a czasem bo po prostu nie wiedzą, co innego powiedzieć. I za każdym razem masz ten sam problem -nie masz odpowiedzi, która by … Czytaj dalej Nikt nie zdradził. Po prostu przestało działać.

Coming out, który nigdy się nie kończy

Recepcjonista w robocie o dziewiątej rano, w budynku przy lotnisku, pyta mnie, czy mam żonę. Nie 'partnera'. Nie 'kogoś'. Żonę. Patrzy na mnie tak, jakby to pytanie nie miało w sobie żadnego ryzyka, bo dla niego go nie ma. Dla mnie w tej sekundzie jest ich kilka na raz: powiedzieć prawdę i zobaczyć, co zrobi … Czytaj dalej Coming out, który nigdy się nie kończy

53 dni bez deszczu

Pada. Pierwszy raz od pięćdziesięciu trzech dni. Nie liczyłem tego w żadnej aplikacji, z dumą amatora statystyk sprawdzającego wykresy. Po prostu w pewnym momencie dotarło do mnie, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałem ten dźwięk na parapecie. Londyn niby zbudował swoją tożsamość na deszczu, a potrafi mnie zaskoczyć suszą ciągnącą się prawie dwa miesiące. … Czytaj dalej 53 dni bez deszczu

Zdałem na 85%

35 stopni. Sala bez klimy, trzeci dzień z rzędu. Ktoś obok mnie wachluje się skoroszytem, ktoś inny co chwilę wychodzi "na papierosa", chociaż nie pali -po prostu potrzebuje pięciu minut bez tego powietrza, które stoi w miejscu jak wszystko inne w tej sali. Ja siedzę i próbuję ogarnąć wzór, który przed chwilą tłumaczył prowadzący. Nie … Czytaj dalej Zdałem na 85%

Ostatnie lato, kiedy nie musiałem niczego wiedzieć

Pamiętam to uczucie, choć już jak przez mgłę. Jakby piasek, który im mocniej chcesz zatrzymać w dłoni, tym szybciej przelatuje ci przez palce. Zostaje tylko wrażenie ciężaru, który kiedyś tam był. Lato na wsi u babci. Wyjeżdżałem tam z rodzeństwem na wakacje na cale dwa miesiące, mając jakieś 11, 12 lat. Wolni i bez żadnych … Czytaj dalej Ostatnie lato, kiedy nie musiałem niczego wiedzieć

Dni bez powodu

Wczoraj po pracy wziąłem psa na spacer. Standardowo, brzegiem rzeki, pięćdziesiąt metrów od domu - trasa, którą znam na pamięć, którą przechodzę tyle razy, że mógłbym ją przejść z zamkniętymi oczami. Nic się nie wydarzyło. Żadnej złej wiadomości, żadnej kłótni, żadnego powodu. A mimo to szedłem tą samą ścieżką i miałem wrażenie, że ktoś ściszył … Czytaj dalej Dni bez powodu

Kiedy zamiast do przyjaciela piszesz do AI o związku

Jest druga w nocy. Ktoś leży w łóżku, telefon świeci mu w twarz, a on wpisuje w okienku czatu zdanie, którego nie powiedziałby na głos nikomu. "Czy to normalne, że mój partner tak się zachował?" Enter. Odpowiedź przychodzi po trzech sekundach, uporządkowana w punkty, uprzejma, bez cienia zniecierpliwienia. Żaden przyjaciel nie odpisałby o tej porze. … Czytaj dalej Kiedy zamiast do przyjaciela piszesz do AI o związku

Grindr nie zrujnował twojego życia miłosnego. Ty to zrobiłeś.

Dziś nieco krócej.Kilka dni temu wpadłem na komentarz na Facebooku, że to przez takie apki jak Grindr czy Tinder zepsuło się całe budowanie związków. Skinąłem głową, jak to zwykle robimy przy takich zdaniach, i dopiero po chwili zapytałem sam siebie: ale czy na pewno? Lubię czasem spojrzeć na temat z dwóch zupełnie przeciwnych stron, więc … Czytaj dalej Grindr nie zrujnował twojego życia miłosnego. Ty to zrobiłeś.