Jestem Gejem! Mój Coming Out

SONY DSC

 

Gorące wiejskie lato dobiegało końca, więc rodzice szykowali swoje pociechy do pierwszej styczności z instytucją szkolnictwa – przedszkolem. Nadszedł ten „wielki” dzień i czas było się zebrać by poznać rówieśników. Pierwsze dni dla każdego dzieciaka były stresem, ale w końcu jednak każdy (prędzej czy później) się zadomowił. Do dziś pamiętam drewniane klocki i ohydne plastikowe (w jeszcze ohydniejszym kolorze) misie i inne dziwne stwory. W ogóle tamten czas zawsze pamiętam w biało-czerwono-szarym kolorze. W tej samej grupie co moja było chyba jeszcze 8 chłopców.

zabawki

W tym jeden wyjątkowy, już wtedy jakoś tak inaczej go traktowałem niż całą resztę bandy. Ów chłopiec miał na imię Maciej, pamiętam to bardzo dobrze i pamiętam, że pewnego dnia przyszedł czas świętować jego urodziny. Oczywiście w sklepach jeszcze nie było tego całego „dobra” i każde słodycze były przez dzieciaki wręcz ubóstwiane, więc wielki talerz czekoladowych cukierków zrobił na nas ogromne wrażenie. Kolejka dzieci ustawiła się by składać życzenia i ucałować solenizanta, w tym również ja. Gdy przyszedł czas ma moje życzenia i buziaka w policzek aż mną coś w środku zatrzęsło, zrobiło mi się bardzo miło tylko dlatego, że pocałowałem swojego „ulubionego” kolegę. Ponoć dzieciaki w tym wieku nie zwracają uwagi na swoją seksualność. Może i tak było, ale pamiętam ten moment do dziś.

Po tamtym dniu sprawa „przycichła” i mimo, że wolałem bawić się raczej z dziewczynami, zawsze chłopców traktowałem jakoś wyjątkowo. Problem” powrócił w podstawówce (wtedy też przeprowadziłem się do miasta wraz z mamą i rodzeństwem).

Gdy przychodziła pora, aby przygotować się do lekcji WF-u, wewnętrznie spokoju nie dawało mi moje zainteresowanie kolegami z klasy – zawsze przyglądałem się, obserwowałem i nie mogłem się opanować. Pod koniec szkoły podstawowej wmawiałem sobie, że to tylko moje „widzimisię” lub „okres dojrzewania” i że „mi przejdzie”. Tak się jednak nie stało, w szkole średniej rozhulało się na dobre. Był nawet „moment wyparcia” – czego efektem był dwuletni związek z dziewczyną i utrata jej dziewictwa za moim udziałem, mam nadzieję, że mi to kiedyś wybaczy. A swoją drogą, nigdy się tak nie na stresowałem seksem jak w chwili, kiedy „musiałem” pójść do łóżka z dziewczyną (straciłem wtedy chyba z 4 kg).

Walczyłem ze sobą bardzo długo, zastanawiałem się, dlaczego takie rzeczy przydarzają się właśnie mi, a nie komuś innemu, strasznie sobie nie radziłem z tym tematem, bywały jakieś stany depresyjne i załamania młodzieńcze. W końcu przyszedł moment, że postanowiłem również poznawać innych chłopaków z podwórka, zakochiwałem się w każdym po kolei, mając przez cały czas „dziewczynę”. Wraz z poznawaniem innych chłopaków zaczęły się również pierwsze przygody gejowskie. I wreszcie dotarło do mnie, że nie ma z tej drogi odwrotu i że czas zaakceptować siebie. Oczywiście zanim sam przed sobą się przyznałem, szukałem informacji o homoseksualizmie i przerażała mnie myśl, że to grzech, choroba i że to trzeba koniecznie leczyć, a tak w ogóle że geje są głównymi i jedynymi siewcami HIVa i innych chorób.

Gdy nieco oswoiłem się ze swoim homoseksualizmem, przyszedł czas na pierwszy Coming Out. Byłem bardzo zdenerwowany, szykowałem się kilka dni, by wreszcie to z siebie wydusić, robiłem nawet kilka podejść, aż w końcu powiedziałem to jako pierwszej, swojej przyjaciółce:
– Monia, muszę ci to powiedzieć bo nie wytrzymam. Jestem gejem!
– No i? – zapytała bez przejęcia Monia.

ggtt

W tym momencie to ja miałem milion pytań sam do siebie, o to dlaczego o nic nie pyta, albo nie krzyczy, mogłaby mnie chociaż trochę nawyzywać, przekląć. Ale panowała cisza i to taka, od której można dostać zawału serca. Na zwykłym „No i” zakończył się mój pierwszy coming out. Później było jeszcze kilkoro znajomych, ale najwięcej kłopotów miałem z decyzją o poinformowaniu mamy, bałem się strasznie, bo słyszałem, że niektórzy rodzice się wyrzekali swoich dzieci, wyrzucali z domu, bili i bóg wie co jeszcze. Zaraz po skończeniu lat 18 postanowiłem że porozmawiam z mamą, zawołałem ją do swojego pokoju, serce waliło mi jak szalone i nie wiedziałem od czego zacząć. Zatkało mnie, aż w końcu wydukałem kilka pierwszych słów, że bardzo ją kocham, że mi na niej bardzo zależy itp. Itd. Aż ona zapytała co się stało i co dokładnie chce jej powiedzieć, więc od razu wypaliłem: „mamo, ja kocham inaczej – jestem gejem” i tu nastąpiła cisza, oczy mamy się zaszkliły, aż w końcu się rozpłakała, rękoma zakryła twarz i łkała jak małe dziecko, płakała przez kilkanaście minut, aż w końcu trochę się opanowała i powiedziała: „w takim razie musisz uciekać do jakiegoś dużego miasta, wiesz jacy są ludzie, oni nie dadzą ci żyć, a ja nie chcę, żeby ci się coś stało.” Po tym wszystkim w domu panował „cichy tydzień”, a mama dla pewności codziennie pytała czy to co mówiłem jest prawdą.

Początkowo temat homoseksualizmu w domu nie istniał. Dopiero po jakimś czasie coraz częściej nawiązywałem do tego, a dziś jest to już zwykły temat rozmów i dyskusji. Miałem szczęście, że nikt nie wyrzucił mnie z domu, że nikt nie chciał mi spuścić „lania” i „wybić mi z głowy tych bzdur”. Mama mimo tego, że wolałaby mieć wnuki z mojej strony w pełni zaakceptowała obecny stan rzeczy, a teraz to i nawet razem ze mną i moim chłopakiem na prywatkę pójdzie. Życzę Wam abyście i wy mieli tyle szczęścia!

PS. Wychodźcie z szafy, to jeden z najważniejszych momentów w życiu, który bardzo uwalnia!
Oryginalnie tekst pojawił się  01-06-2011 na portalu homiki.pl pod adresem:
http://homiki.pl/index.php/2011/06/musz-ci-to-powiedzie/

A jaki był Twój Coming Out? Chcesz się podzielić swoją historią na blogu? Napisz do mnie lub skomentuj poniżej 😉
fajnyjestesmaszchlopaka@gmail.com

tuli

10 myśli w temacie “Jestem Gejem! Mój Coming Out

  1. Mam flashbacki z własnego dzieciństwa, czytając o Twoim. Wyparcie, wuefy, koledzy, pierwsze coming outy, zdezorientowanie po braku reakcji koleżanki przy pierwszym coming oucie. Masakra. Dobrze, że już to wszystko za nami.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Do dziś pamiętam ulgę gdy okazało się, ze mimo wszystko nic się nie zmieniło w relacjach z najbliższymi, tego uczucia nie da się opisać słowami. Ulga to chyba najbliższe określenie.

      Polubione przez 1 osoba

  2. cholernie boje sie tego momentu … boje sie ,ze wszystkie bliskie mi osoby odwroca sie ode mnie. Chyba powiem im o tym po studiach ,kiedy bede juz stal na wlasnych nogach…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Coming out uwalnia to pewne, niestety nie raz bywa, że ponosimy dość spory początkowy tego koszt w postaci straty kogoś bliskiego. Pamiętaj jednak, ze bliskie ci osoby czasem mogą też podjąć nieprzemyślaną decyzję i należy dac im czas do namysłu, przemyślenia całej sprawy i do pogodzenia sie z tym, że bycie gejem to nie wybór i tak jak każdy człowiek pragniesz być tylko szczęśliwy i w zgodzie ze sobą. Decyzje o tym czy i kiedy powiesz o sobie musisz podjąć sam i z pełną świadomością, czasem możesz być bardzo zaskoczony jak wielu ludzi podchodzi do tego tematy całkowicie pozytywnie, ‚strach ma wielkie oczy’ – dziś wiem, że mimo wszystko wolę żyć w zgodzie ze sobą i ze spokojem własnego sumienia niż ze strachem kazdego dnia, ze ktoś może odkryć kim jestem. Powodzenia Ci życzę, wytrwałości i co najważniejsze odwagi – żyjesz dla siebie więc zawal o własne szczęście! 😉

      Polubione przez 1 osoba

      1. z tym strachem ,ze ktos nagle odkryje kim jestem to trafiles … kazdy dzien to dla mnie nie jako walka, ze soba i ze swiatem. Wszyscy wiemy jak wyglada , nasza ” sytuacja w polsce … strach w tym starciu wygrywa. Od pazdziernika zaczynam studia i czuje ,ze coraz trudniej bedzie mi ukrywac to ,ze jestem gejem. Rodzice na codzien bardzo mnie wspieraja, ale czuje ,ze ojciec (ktory od zawsze wpajal mi ,ze mam byc twardy) tego nie zrozumie, dla nich homoseksualisci to ludzie troche innej kategorii, nigdy nie slyszalem zeby na nas najezdzali ,ale nie slyszalem tez komentarzy typu ,,ok, to tez przeciez sa ludzie” … Juz teraz wiem ,ze coming out dla mnie bedzie czym traumatycznym,mega sie tego boje, mam takze rodzenstwo ktore raczej wysmiewa homo niewiedzac ,ze ja tez sie tam zaliczam. Dzieki za dobre slowo ,wydajesz sie byc mega pozytywnym czlowiekiem ,zycze Ci szczescia (docen to jaka masz mame 😉 )

        Polubione przez 1 osoba

        1. Drogi Anonimie, moja mama dopiero po latach przywykła i zaakceptowała jak jest ale początki były tragiczne. Studia to dobry czas na poznanie innych ludzi lgbt, dzięki temu odkryjesz ich relacje na temat wyjścia z szafy. Masz racje strach jest zawsze przed coming outem ale po latach zrozumiesz, że to tylko zbędny balast, którego warto się pozbyć. Trzymam za Ciebie kciuki, wierzę, ze uda ci się w końcu pogodzić ze sobą a potem co będzie naturalną koleją rzeczy ze wszystkimi dookoła, pamiętaj też że nie musisz wszystkim mówić o sobie nawet jeśli pytają – to twoja prywatna sprawa! Pozdrawiam i ściskam!

          Polubione przez 1 osoba

  3. Wygadała mnie siostra.
    Jej rekacja była podobna do tej rekacji twojej kleżanki.
    Powiedziała „Oskar domyślałam się” Następnego dnia ja wróciłem do swojego domu a ona wieczorem rozmawiała z naszą mamą. Mama była w lekkimszoku ale tylko dlatego, żę potwierdziły się jej przypuszczenia. Następnie moja mama przekazała to moim braciom.
    Efekt końcowy jest taki, że wszystko jest OK i z mamą bardzo swobodnie rozmawiamy na wszystkie tematy

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Rex Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.