Pamiętam bardzo dobrze swoją ostatnią nieudaną randkę, siedzieliśmy przy barze a on opowiadał o pracy przez cały wieczór. Jeśli dobrze pamiętam miał na imię Ian albo James. Było tak nudno, że szurałem nogami po podłodze i co chwila spoglądałem na telefon z nadzieją, że w jakiś magiczny sposób czas przyspieszy. Po trzecim piwie przyszedł czas … Czytaj dalej Jak znaleźć tego jedynego