Ile lat dzieli mnie od tego rogu?

Na blacie baru stał kieliszek. Do połowy pełny, a może do połowy pusty, zależy jak patrzeć, a o czwartej nad ranem patrzy się różnie. Tequila. Sól obok nietknięta. Limonka wyciśnięta tylko trochę, jakby ktoś w trakcie zmienił zdanie. Wypił połowę. Więcej nie dał rady i szczerze mówiąc, na jego miejscu też bym nie dał. Ale … Czytaj dalej Ile lat dzieli mnie od tego rogu?

Miłość w rozmytych literach

Wtorek. Środek dnia, nic specjalnego. Stoję w kolejce do kasy samoobsługowej w Tesco na Essex Road, torba już w ręku, telefon w kieszeni brzęczy trzeci raz z rzędu. Kasa piszczy "unexpected item in bagging area", jakiś facet za mną wzdycha głośno, jakby to był mój osobisty grzech. Wyciągam telefon żeby to uciszyć i widzę jedno … Czytaj dalej Miłość w rozmytych literach

Chciałem go mieć. Chciałem nim być.

Zoomujesz zdjęcie, robisz to pięćdziesiąty raz w tym tygodniu i mówisz do siebie pod nosem - 'ale przystojny'. Sam robiłem to setki razy. Scrolluję instagrama, zatrzymuję się na jakimś idealnie przyciętym zaroście, na klacie, uśmiechu, który wygląda jakby ktoś go wyreżyserował, na oczach, które hipnotyzują nawet przez ekran telefonu. I od razu przychodzi ta myśl, … Czytaj dalej Chciałem go mieć. Chciałem nim być.

Dlaczego druga randka się nie odbywa

Wraca metrem do domu i jeszcze na peronie odtwarza w glowie sobie cały wieczór. Piwo przy barze, śmiech w odpowiednim momencie i ta chwila kiedy dłonie dotknęły się na sekundę dłużej niż zwykle trzeba. Pisze wiadomość zanim pociąg wjedzie do tunelu: "Dzięki za dziś, powtórzymy?" Odpowiedź nie przychodzi ani tego wieczoru, ani następnego ani newet … Czytaj dalej Dlaczego druga randka się nie odbywa

Nikt nie zdradził. Po prostu przestało działać.

„Co się stało?" Zawsze pada jako pierwsze. Zawsze. Czasem wprost z czasem w nieco bardziej dyplomatycznej wersji - 'ale dlaczego akurat teraz', 'coś musiało się wydarzyć'. Ludzie pytają z troski, z ciekawości, a czasem bo po prostu nie wiedzą, co innego powiedzieć. I za każdym razem masz ten sam problem -nie masz odpowiedzi, która by … Czytaj dalej Nikt nie zdradził. Po prostu przestało działać.

Coming out, który nigdy się nie kończy

Recepcjonista w robocie o dziewiątej rano, w budynku przy lotnisku, pyta mnie, czy mam żonę. Nie 'partnera'. Nie 'kogoś'. Żonę. Patrzy na mnie tak, jakby to pytanie nie miało w sobie żadnego ryzyka, bo dla niego go nie ma. Dla mnie w tej sekundzie jest ich kilka na raz: powiedzieć prawdę i zobaczyć, co zrobi … Czytaj dalej Coming out, który nigdy się nie kończy

Grindr nie zrujnował twojego życia miłosnego. Ty to zrobiłeś.

Dziś nieco krócej.Kilka dni temu wpadłem na komentarz na Facebooku, że to przez takie apki jak Grindr czy Tinder zepsuło się całe budowanie związków. Skinąłem głową, jak to zwykle robimy przy takich zdaniach, i dopiero po chwili zapytałem sam siebie: ale czy na pewno? Lubię czasem spojrzeć na temat z dwóch zupełnie przeciwnych stron, więc … Czytaj dalej Grindr nie zrujnował twojego życia miłosnego. Ty to zrobiłeś.

Został tylko odcisk neonu na ścianie

Tottenham Court Road, zawsze ten sam plan Zawsze to samo miejsce. Tottenham Court Road, wyjście z metra - nikt nie musiał pisać dokładnie gdzie, bo „idziemy do G-A-Y" było całym planem na wieczór. Stamtąd kilka minut piechotą do Soho. Na dole zawsze stała kolejka do baru. Podłoga na parkiecie kleiła się od porozlewanych drinków - … Czytaj dalej Został tylko odcisk neonu na ścianie

Prawdziwy mężczyzna? Ten egzamin nie ma klucza odpowiedzi

Łapię się czasem na tym, że w niektórych towarzystwach mój głos schodzi o pół tonu niżej. Sam z siebie. Bez pytania mnie o zdanie. Postawa się prostuje, gesty robią się mniejsze - jakby ciało miało jakiś swój, osobny plan na przetrwanie danego spotkania, o którym mnie nikt nie poinformował. Zauważyłem to jakiś czas temu, w … Czytaj dalej Prawdziwy mężczyzna? Ten egzamin nie ma klucza odpowiedzi

Twoje życie nie jest gorsze. Po prostu widzisz najlepsze momenty czyjegoś.

Kiedyś porównywałeś się z sąsiadem przez płot. Widziałeś jego nowy samochód, jego trawnik, jego żonę (albo faceta) w ogrodzie, i to wystarczało, żeby popsuć ci humor na cały wieczór. Teraz masz kilkuset sąsiadów naraz, w telefonie i każdy z nich jest akurat na Mykonos, akurat ma idealne ciało, akurat całuje się na tle zachodu słońca … Czytaj dalej Twoje życie nie jest gorsze. Po prostu widzisz najlepsze momenty czyjegoś.