Jak znaleźć tego jedynego

poc4

Pamiętam bardzo dobrze swoją ostatnią nieudaną randkę, siedzieliśmy przy barze a on opowiadał o pracy przez cały wieczór. Jeśli dobrze pamiętam miał na imię Ian albo James. Było tak nudno, że szurałem nogami po podłodze i co chwila spoglądałem na telefon z nadzieją, że w jakiś magiczny sposób czas przyspieszy. Po trzecim piwie przyszedł czas na pożegnanie bo nazajutrz oboje musieliśmy wstać rano do pracy. W drodze na metro, wymieniliśmy się numerami choć od początku nie miałem na to absolutnie ochoty, wtem on spojrzał na mnie i zupełnie niespodziewanie rzucił się żeby mnie całować. Od razu zareagowałem i powiedziałem, że chyba jednak szukamy czegoś innego. Ian (albo James, nie pamiętam, w każdym razie Irlandczyk) zaskoczony moją odmowa odszedł bez słowa. Właśnie wtedy podjąłem decyzję, że robię sobie ‚wolne’ od randkowania. Wtedy też zawiesiłem poszukiwania życiowego partnera.

poc1

Pewnie z własnego doświadczenia wiesz, że spotkania poznawcze (randki) mogą być dramatem. Po niezliczonej ilości randek faceci zlewają się w jeden nieczytelny obraz i trudno odróżnić kto był kim, jak miał na imię albo skąd pochodził. Z pewnością wydałeś bezsensownie sporo pieniędzy, które mogłeś przeznaczyć na coś innego. Spędziłeś godziny na kumpello, fellow albo grindrze, w poszukiwaniu tego ‚jedynego’ a nie spotkałeś nawet tego całkiem ‚w porządku’ (mam na myśli tego chłopaka z którym widziałeś się kilka razy i go nawet polubiłeś ale z niewiadomych przyczyn po którymś spotkaniu przestał odpowiadać na Twoje wiadomości).

Randki są takie wyczerpujące! (kto mówi inaczej kłamie 😉  ) Czasem jest też tak, że nie chcesz już przerabiać kolejnej randki ale wciąż pragniesz mieć swojego faceta, bo co jak co ale zasypianie gdy masz ciepłe ramię obok nie równa się z niczym.

A wiec chcesz znaleźć chłopaka pomijając wyczerpujące randki? Oto co ja zrobiłem , gdy byłem w tej sytuacji. Oczywiście nie jestem ekspertem od miłości ale poniższe rzeczy zadziałały u mnie idealnie, może i podziałają u Ciebie 😉

» Po pierwsze, daj sobie czas i przestań chodzić na randki przez najbliższych kilka tygodni (nie poddawaj się na zawsze, jak inaczej chcesz znaleźć chłopaka? Chodzi o to byś odpoczął od całego tego ‚rytuału godowego’ 😛 – po prostu spotykaj się z różnymi facetami w czysto koleżeńskim kontekście). Koniecznie przestań odwiedzać kumpello, fellow czy grindr, nie aktualizuj statusów ani nie czytaj wiadomości – daj sobie szlaban na dwa – trzy tygodnie.
Ja w tym czasie w ogóle usunąłem tego typu portale, bo mnie za bardzo kusiły i wiedziałem, że mogę ulec pokusie.

»Koniecznie spotkaj się z bliskimi przyjaciółmi. Najprawdopodobniej podczas swoich łowów i randkowania, zapomniałeś o swoich przyjaciołach albo milion razy odrzuciłeś ich propozycje spotkania/wyjścia/imprezy. Możliwe, że dałeś im odczuć że w obecnym czasie są drugoplanowi w Twoim życiu, bezwarunkowo rozwiej ich mylne przemyślenia. Spotkaj się z nimi, wyjdźcie na miasto i bawcie się całą noc jak za dawnych czasów gdy celem imprezy był wspólnie dobrze spędzony czas a nie szukanie partnera. Pamiętaj, że o przyjaciół trzeba dbać, bo są jak część rodziny, poza tym tylko oni wiedza jak poprawić ci humor 😉

poc5
» Śpij ile wlezie, odpoczywaj, zregeneruj się w łóżku, leń i zadbaj o siebie. Codzienne życie może wyczerpywać, dlatego czasem trzeba egoistycznie zadbać tylko o swoje potrzeby.

» Pozwól sobie na jednorazową przygodę. Teraz pewnie myślisz, że mnie poniosło i że to w ogóle nie moralne (jeśli tak, pomiń ten punkt, ważne, żebyś robił to co uważasz za odpowiednie). Jasne, że jest to tylko tymczasowe rozwiązanie, które nie naprawia problemu i można się szybko przyzwyczaić do takiego trybu życia ale nie ma co zaprzeczać – czasami facet w łóżku to jedyne rozwiązanie żeby poczuć się lepiej. To że nie masz chłopaka nie oznacza, że musisz również zrezygnować z seksu, wszyscy mamy potrzeby. Kluczową sprawą jest tutaj brak oczekiwań, nie możesz skrycie marzyć by stał się ów chłopak twoim życiowym partnerem, nie może być tu mowy o miłości i zakochaniu. Owszem czasami może się tak wydarzyć, że oboje zaczniecie coś do siebie czuć mimowolnie ale nie oczekuj od niego żadnych deklaracji tylko dlatego że poszliście do łóżka. Bądź fair od początku, bądź szczery w oczekiwaniach. Twoim celem jest kontakt z męskim ciałem i odpoczynek od emocjonalnych przemęczeń.

Byłem w tej sytuacji kilka miesięcy i wiem, że to element, którego potrzebowałem żeby odpocząć, poza tym męskie ciało powodowało u mnie wzrost endorfin i poprawę generalnego samopoczucia, dodawało energii.

poc3

» Zacznij raz jeszcze randkować. Po całym procesie odpoczywania i nabierania energii, otwórz się na nowe znajomości, wróć do portali i aplikacji randkowych. Idź do klubu LGBT, i zacznij łowy albo daj się złowić 😉 Ludzka energia jest jak fala, ma spadki i szczyty, gdy będziesz gotów działaj. Gdy ja nabrałem pewności, że nadszedł odpowiedni czas na kolejne poszukiwania, ruszyłem na łowy i w końcu znalazłem swojego obecnego partnera, wszystko za sprawą podejścia, czasu który poświęciłem na odpoczynek i wiary, że jeszcze nic straconego a ten ‚jedyny’ gdzieś na mnie czeka.

A Tobie co pomogło w poszukiwaniach chłopaka? Jaki Ty miałeś sposób na znalezienie tego ‚jedynego’?

 

6 myśli w temacie “Jak znaleźć tego jedynego

  1. Ja tam jestem pewien że to był Seamus… i na nazwisko pewnie O’Rally… albo Mc coś tam..!

    Mówi się że podobno jak szukasz to nie znajdziesz… w moim przypadku tak było… Skasowałem PoF, OnlyLads, Gaydar, Kumpello zostawiłem z nadzieją na nowych znajomych gayplów [< właśnie wymyśliłem nowy neologizm… ale ja jestem zajebisty ;-p] i łubudubu [metafora taka] Ruskie zabory po raz n-ty… tak opornie, ale da się kolaborować z wrogiem, i że to, to w pracy w brudzie i znoju się dało odnaleźć tego który stawia twój świat do góry nogami, wciąga cię nocą po pijaku do jeziora w ubraniu i sprawia że pomimo iż już masz tego serdecznie dosyć kolejny weekend z rzędu spędzasz nie w swoim domu …

    Nie szukajcie na siłę i broń Boże nie śpijcie ile w lezie, http://kulturystyka.pl/zbyt-dlugi-sen-negatywnie-wplywa-na-nasze-zdrowie/

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pewnie miał na nazwisko Smith albo McLogan 😛 Dzięki Wesley, na Twoje zdanie zawsze można liczyć, ciesze się, że mimo przeciwności losu coś jednak zaczyna się klarować w dobrą stronę, w końcu każdemu z nas należy się choćby mały kawałek mężczyzny obok 😛

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ja tak może z innej strony, ale też się sprawdza. Ja i moja śmieszniejsza połowa poznaliśmy się przypadkiem, a żadne z nas nie planowało związku. Spotykaliśmy się czysto koleżeńsko i po prostu dobrze się bawiliśmy. Zaiskrzyło i tak jakoś 5 i pół roku zleciało, jak się razem dobrze bawimy. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  4. Czytając ten wpis uświadomiłem sobie, że i ja zaliczyłem ostatnio taki „twardy reset”. Odcięcie się od nadmiaru towarzystwa typu fellow, kumpello i reszta daje możliwość świeżego spojrzenia na ludzi, zwłaszcza kiedy myślimy, że spotykamy bandę nieludzkich imbecyli żądnych tylko tego co masz w gaciach. Dla tego z własnego doświadczenia podpisuję się pod tym co napisał Remi. Twardy związkowy reset z odpoczynkiem to najlepsze co możemy zrobić by przekonać się czego tak na prawdę chcemy od życia i kogo szukamy.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do mefistowy Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.