Miałem naście lat, drżące ręce i zero pojęcia. Oto co chciałbym wtedy wiedzieć.

Jeśli tu trafiłeś, pewnie masz w głowie jakiś miszmasz. Pytania, ekscytacja, stres – wszystko naraz i żadnej konkretnej odpowiedzi. Znam to.

Ja przed swoim pierwszym razem stałem w drzwiach u swojego ówczesnego chłoapka i miałem totalną pustkę w głowie. No może nie pustkę raczej chaos. Drżały mi ręce, nie wiedziałem co powiedzieć, jak się zachować, od czego w ogóle zacząć. W autobusie do niego odegrałem w głowie ze sto różnych scenariuszy i żaden z nich się nie sprawdził. Internet wtedy nie był pomocny. Albo straszył chorobami i dramatami, albo serwował porno, które ma tyle wspólnego z rzeczywistością co teledysk z prawdziwym życiem. Gdzieś pośrodku byłem ja, zagubiony i szukający czegoś, co po prostu odpowie na moje niekończące się pytania.

No więc piszę to dla ciebie. Tak jak chciałbym wtedy gdzieś przeczytać.

Zacznijmy od najważniejszego.

Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Możesz nie wiedzieć kim jesteś. Możesz nie wiedzieć, czego szukasz. Możesz wchodzić w to z samą ciekawością i kompletnym brakiem planu – i to jest jak najbardziej w porządku.

Pierwszy raz to nie egzamin. Naprawdę nie ma po nim żadnej chwili olśnienia. Przynajmniej u mnie tak nie było. Możesz mieć w głowie milion myśli, wahać się do ostatniej chwili, być podekscytowany i przestraszony jednocześnie.

To nie znaczy, że nie jesteś gotowy. Gotowość rzadko wygląda jak pewność. Częściej wygląda jak „dobra, chuj tam, spróbuję”.

Wyobrażenie o idealnym pierwszym razie to kompletna bzdura, którą sobie serwujemy.

Sam jechałem do niego z głową nabitą romantycznymi scenariuszami. Były namiętnie wersje, ekstatyczne finishe, ale też wizje dramatycznych niepowodzeń – słowem – wszystko po kolei.

Było niezręcznie a potem śmiesznie. Raz prawie spadłem z łóżka. I wiesz co, to był dobry wieczór, bo byłem z kimś, przy kim mogłem się z tego śmiać. Do dziś wspominam to z mega uśmiechem na twarzy. (Bartek, jeśli to czytasz to wiedz, że to był najlepszy pierwszy raz jakiego można było chcieć)

Nie ma widowni, która cię ocenia. Nie ma skryptu, który trzeba odegrać. Jest tylko ta jedna osoba i ty, i cokolwiek się między wami wydarzy jest wasze.

Ale właśnie ‘ta’ osoba ma ogromne znaczenie. Większe niż myślisz.

I nie mówię o tym, czy jest atrakcyjny. Mówię o tym, czy przy nim możesz odetchnąć. Czy jak powiesz „ej, trochę się stresuję” to on to ogarnie, a nie zrobi minę jakbyś właśnie popsuł mu wieczór. Czy masz wrażenie, że możesz w każdej chwili powiedzieć nie i nic złego się nie stanie.

Poczucie bezpieczeństwa to nie jest jakiś miły dodatek. To jest podstawa. Szczególnie wtedy, kiedy robisz coś po raz pierwszy i w głowie masz i tak więcej niż zwykle. Jeśli ktoś cię pośpiesza, wywiera presję, sprawia że czujesz się niekomfortowo- to już jest odpowiedź. Nieważne jak bardzo ci się podoba.

Możesz się zatrzymać. Zawsze. W połowie, na początku, na końcu – kiedy tylko chcesz, kiedy czujesz że potrzebujesz.

Nie ma też listy rzeczy które „musisz” zrobić żeby pierwszy raz się liczył. Możesz zmienić zdanie. Możesz powiedzieć „słuchaj, zastopujmy” bez tłumaczenia się i bez przepraszania.

To nie znaczy że jesteś nieodpowiedni ani że coś jest z tobą nie tak. Znaczy że szanujesz siebie i swoje zasady.Jeśli ktoś reaguje na twoje „nie” z irytacją albo robi ci wyrzuty – właśnie dowiedziałeś się o nim czegoś ważnego.

Krótka rozmowa przed bardzo pomaga. Wiem, brzmi jak porada z broszury, ale posłuchaj.

Kiedy nie wiesz czego oczekuje druga osoba, głowa sama zaczyna pracować na własną rękę – analizuje, snuje scenariusze, skacze między wariantami. I zamiast po prostu być tu i teraz, jesteś gdzieś w połowie drogi między obecnością a własną głową.

Nie musisz robić żadnego oficjalnego briefingu. Kilka pytań wystarczy. „Co byś chciał?”, „Jest coś czego wolisz unikać?”. Tyle.

To nie psuje nastroju -to go buduje. Zaufanie jest warte więcej niż jakakolwiek technika w łóżku, serio serio serio!

Temat zdrowia. Wiem że brzmi cliche ale błagam nie pomijaj go.

Testy, zabezpieczenie, PrEP – to normalna część dbania o siebie. Nie ma tu nic wstydliwego ani dziwnego. Jeśli ktoś reaguje na ten temat irytacją albo wzruszeniem ramion, to jest kolejna informacja o tej osobie. Dojrzałość w seksie polega między innymi na tym, że możesz o tym pogadać bez zażenowania. Im więcej wiesz, tym mniej zbędnego stresu. Naprawdę. Moj znajomy, dał się ponieść chwili (i mimo ze nie był to jego pierwszy raz, odpuścił prezerwatywy), okazało się później, że chłopak z którym sie przespał zakaził go HIV a można było tego uniknąć. Dlatego jak to mówią lepiej być „safe than sorry’.

Po pierwszym razie pewnie na pewno pojawi się to magiczne pytanie – no dobra, to kim ja właściwie jestem?

Gejem? Bi? Może po prostu ciekawym doświadczeń? A co jeśli mi się podobało, ale nie wiem czy chcę znowu to powtórzyć? I nie, nie musisz mieć od razu odpowiedzi. Jedno doświadczenie nie definiuje całej twojej seksualności a każdy kto ci mówi inaczej,kłamie. Tożsamość to nie jednorazowy test z obligacją na całe życie. To coś, co rozgryzasz powoli, poprzez czas i kolejne doświadczenia.

Możesz być „w trakcie ogarniania tego wszystkiego”. Tak długo jak potrzebujesz.

I jeszcze jedno, bo to ważne.

Stres przed pierwszym razem jest absolutnie normalny. Większość ludzi się denerwuje niezależnie od orientacji, wieku i tego ile innych rzeczy w życiu ogarniają bez problemu. To jest coś nowego, intymnego i bardzo osobistego. Oczywiście że czujesz motyle a ekscytacja sięga zenitu.

Nie musisz udawać że jesteś rozluźniony jeśli nie jesteś. Jeśli możesz to powiedzieć tej osobie – zdecydowanie powiedz. Szczerość rozbraja napięcie lepiej niż cokolwiek innego.

Łatwo wpaść w pułapkę porównywania. Do porno, do historii znajomych, do tego co widać w aplikacjach. Ale prawdziwa bliskość wygląda inaczej -skromniej, bardziej po ludzku, zdecydowanie mniej kinowo.

I to jest ta jej najlepsza cecha.

Twoje tempo. Twoje granice. Twoja gotowość.

Nie ma jednego właściwego pierwszego razu. Jest tylko taki, po którym czujesz że byłeś ze soba w zgodzie.

I to naprawdę wystarczy.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.