Łapię się czasem na tym, że w niektórych towarzystwach mój głos schodzi o pół tonu niżej. Sam z siebie. Bez pytania mnie o zdanie. Postawa się prostuje, gesty robią się mniejsze - jakby ciało miało jakiś swój, osobny plan na przetrwanie danego spotkania, o którym mnie nikt nie poinformował. Zauważyłem to jakiś czas temu, w … Czytaj dalej Prawdziwy mężczyzna? Ten egzamin nie ma klucza odpowiedzi