Zero stresu. Tak mówię, kiedy ktoś pyta, jak w pracy. I w sumie to nawet prawda. Wróciłem do dawnej firmy, na stanowisko po kimś, kto siedział tam cztery lata. Dostałem osiem dni szkolenia. Osiem. Bo przecież znam system, więc wszystko jasne. Tyle że system to jedno, a dział, klienci i cała reszta, której nikt mi … Czytaj dalej Wypompowany, ale (prawie) bez stresu